Religie a homoseksualizm
Religia – opium dla mas tak często się mówi i jest to prawdą. Dlaczego? Bo to co powie ksiądz, rabin czy pop jest święte i niepodważalne. Czasami ma się wrażenie, że jeśli oni powiedzieliby, że śnieg jest czarny masa „wiernych” ślepo ufających swoim przywódcom duchowym potwierdziłoby z przekonaniem, mimo, iż widzieliby, że śnieg jest biały. Podobnie jest, jeśli chodzi o przekonania religijne dotyczące gejów (lesbijek) i wszystkich innych mniejszości seksualnych. Otóż, kilka najważniejszych i wiodących religii świata czyli: chrześcijaństwo, judaizm oraz islam – nie akceptują i odrzucają homoseksualizm.
Chrześcijanom wpaja się, że homoseksualizm jest grzechem i chorobą, którą należy leczyć. Jeśli ktoś nie chce się poddać leczeniu jest z góry skazany nie tylko na potępienie boże ale i na potępienie ludzkie. Paradoksalnie księża, którzy głoszą : miłuj bliźniego swego jak siebie samego, jednocześnie nakazują w pewien sposób odrzucenie gejów i nieuznawanie ich za „bliźnich” a za osoby, które należy potępiać, ignorować, odbierać im prawo do życia, miłości i wolności.
Jak z kolei nakazuje islam oraz judaizm traktować homoseksualistów?
Judaizm wyznawany przez ortodoksyjnych Żydów, podobnie jak chrześcijaństwo potępia homoseksualizm. Nie uznają oni też związków homoseksualnych. Jednakże nie zgadza się z dyskryminacją prawną gejów. Pozwala im nawet na wejście do synagogi. Tak zwany judaizm progresywny z kolei akceptuje zarówno seks homoseksualny jak i związki homoseksualne.
Islam tak samo odrzuca homoseksualizm i wręcz zakazuje stosunków homoseksualnych. W dziejach historii opisany jest nawet przypadek, kiedy to ukarano śmiercią parę lesbijek „przyłapanych” na odbywaniu ze sobą stosunku. Do tej pory homoseksualiści, są prześladowani i napiętnowani.
Czy zatem istnieje jakaś przyjazna gejom religia? Nie do końca to jest prawdą, gdyż istnieją pewne religie i wierzenia, które nie nakazują prześladowań ani gnębienia czy odrzucenia homoseksualistów. Zalicza się do nich między innymi:
Kościół szkocki – który nie widzi żadnej sprzeczności pomiędzy byciem osobą wierzącą a byciem jednocześnie homoseksualistą. Nie odmawia on zatem ani ślubów ani żadnych innych posług osobom tej orientacji seksualnej.
Zjednoczony Kościół Chrystusa to także nacja religijna, która wręcz zakazała dyskryminacji wobec osób homoseksualnych.
Kościół Szwecji także jest otwarty na pary homoseksualne i udziela im także błogosławieństw, gdy zdecydują się oni na zawarcie związku małżeńskiego.
Unitarianizm – także jest otwarty na osoby homoseksualne.
Buddyzm – nie potępia ani nie pochwala związków czy zachowań homoseksualnych. Jest to chyba jedyna religia, która zachowuje wobec homoseksualistów neutralny stosunek.
Jak więc widać, są pewne odłamy religijne, które nie potępiają homoseksualistów widząc w nic po prostu ludzi, którzy mają prawo bezsporne do bycia sobą. I to jest jedyna zdrowa postawa, którą należy propagować.
Być może księża, nie zdają sobie sprawy, że nie akceptując homoseksualistów odmawiają im jednocześnie prawa do bycia sobą. Namawiają też w ten sposób do udawania oraz wyzwalają poczucie winy czy wstydu u wielu słabszych psychicznie i niepewnych siebie homoseksualistów. Należy bowiem wiedzieć, że osoby te są wyjątkowo podatne na zranienia oraz na opinie potępiające ich styl życia i bycia.





















Związki hetro to niezastąpione źródło nowych wyznawców. A co za tym idzie nie przerwanym źródłem dochodów dla naszych wysłanników na Ziemi. Związki jedno płciowe są nie przydatne z punktu widzenia zatroskanych dusz pasterzy.
Nic tak szybko nie zapędza zdesperowanego człowieka do kościoła czy innej podobnej instytucji niż strach przed potępieniem czy grzechem. Trzeba więc odpowiednie grzechy znaleźć i odpowiednio propagować. Geje, les, czy nawet bi są więc na jednym z pierwszych miejsc aby służyć za przykład potępienia i perwersji.
Przecież gdyby wszyscy byli szczęśliwi, zadowoleni i zakochani nie odczuwali by tej gwałtownej potrzeby akceptacji i troski choćby to był wyimaginowany Stwórca. A przekazywanych przez naszych troskliwych wysłanników z niebios.
Tak czy inaczej gdyby każdy się zastanowił pięć sekund, zadałby sobie pytanie: Gdzie w tym wszystkim jest Wolna Wola która nam się jakoby należy?
Ale do tego trzeba myśleć a większość ludzi woli kiedy im się mówi co mają robić i jak się zachowywać. Bardzo też chętnie pozwalają aby za nich myśleć...